Zjawiska dyskryminacji i nierównego traktowania, nieuczciwa konkurencja

Zjawiska dyskryminacji i nierównego traktowania, nieuczciwa konkurencja oraz zachowania monopolistyczne w środowiskach kynologicznych w Polsce i na świecie

 

Wszyscy wiemy, że FCI-Belgia prowadzi od dawna politykę wybitnie monopolistyczną.

W zamieszczonym na stronie internetowej z okazji setnej rocznicy piśmie „Misja FCI”, organizacja ta podkreśla, że jest światowym liderem i jedynym autorytetem w dziedzinie kynologii,   przypisując sobie specjalną misję odpowiedzialności za zdrowie psów  i międzynarodową działalność kynologiczną w celu promowania dobrych relacji człowieka z psem. Po przeczytaniu tekstu odnosi się jednak wrażenie, że FCI bardziej interesuje hegemonia w świecie kynologii niż dobro psów i rozwój kynologii. Tak na prawdę te wszystkie szlachetne cele i hasła są jedynie chwytem reklamowym. W rzeczywistości dla FCI najważniejszym jest zdobycie pozycji monopolisty w świecie kynologii. FCI nie akceptuje absolutnie żadnej konkurencji, nie przyjmuje do wiadomości istnienia innych organizacji, odrzuca możliwość jakiejkolwiek współpracy. Swoją politykę narzuca organizacjom członkowskim. Większości z nich pasuje taki stan rzeczy.

Związek Kynologiczny w Polsce (członek FCI) także potępia i zwalcza wszelką działalność kynologiczną poza jego strukturami. Przy pomocy mediów stworzył tzw. „mit FCI”, jako tej jedynej, prestiżowej organizacji, do której należeć mogą tylko wybrani. W Polsce owym wybrańcem został Związek Kynologiczny w Polsce, jako że przez wiele lat sytuacja polityczna w naszym kraju uniemożliwiała swobodne zrzeszanie się i nowe organizacje po prostu powstać nie mogły.

W statucie FCI jest zapis, że tylko jedna organizacja z danego kraju może być jej członkiem. Oczywiście nie pozostaje to bez wpływu na monopolizację działalności kynologicznej w poszczególnych krajach. ZKwP został przyjęty do FCI w czasach, gdy w Polsce nie było jeszcze innych organizacji kynologicznych. Zatem żadna inna organizacja z Polski nie ma już szans na członkostwo w FCI. Nie dlatego, że są gorsze, tylko dlatego, że później powstały. To, że tylko ZKwP jest członkiem FCI, nie oznacza, że pozostałe stowarzyszenia nie spełniają wymagań jakościowych. Dodajmy, iż ZKwP swoją dominującą pozycję, członkostwo w FCI i dużą liczebność zawdzięcza nie swojej działalności, ale sytuacji politycznej po II wojnie światowej, kiedy zrzeszanie się było w znacznej mierze ograniczone. Fakt, że ZKwP działał przez wiele lat w sytuacji braku konkurencji, nie sprzyjał jego rozwojowi.

 Aktualnie w Polsce mamy 6 zarejestrowanych stowarzyszeń kynologicznych wydających dokumenty pochodzenia czyli rodowody. Trzy z nich (PKPR, KHRON i ZOND) zrzeszone są w związku stowarzyszeń PUK (Polska Unia Kynologiczna), która jest wyłącznym przedstawicielem w Polsce światowej federacji Alianz Canine Worldwide  (siedziba w Hiszpanii).  Niestety ZKwP nie chce zaakceptować istnienia innych organizacji, nie uznaje ich rodowodów. Podobnie jak większość organizacji należących do FCI w innych krajach (choć nie wszystkie). Niestety członkowie ZKwP stanowią większość wśród hodowców psów rasowych, a ogólny spadek zainteresowania psami z rodowodem (kryzys gospodarczy) powoduje frustrację i zwiększa poziom agresywności wobec konkurencji z innych stowarzyszeń. Przejawy tej agresji widoczne są zwłaszcza na forach internetowych, gdzie członkowie ZKwP zaciekle atakują inne organizacje obrażając i naruszając ich dobre imię.

Związek Kynologiczny ma zapis w swoim statucie, że członek ZKwP nie może należeć do innej organizacji kynologicznej. Zapis ten wydaje się niezgodny z ustawa o stowarzyszeniach, ale KRS nie podziela tej opinii (jeden z członków ZKwP pisał w tej sprawie do KRS, ale otrzymał odpowiedź, że jeśli takie zapisy zostały zarejestrowane w KRS to są wiążące).

                ZKwP oszukuje i zastrasza również swoich członków, np. zakazując im (bezpodstawnie) udziału w wystawach innych organizacji. Ktoś niezorientowany w temacie kynologicznym powie, że przecież przynależność do stowarzyszenia jest dobrowolna. Tak, ale stowarzyszenie kynologiczne daje możliwość otrzymania rodowodów dla szczeniąt, potwierdzając tym samym ich rasowe pochodzenie. Hodowla psów rasowych, choć uważana w Polsce za amatorską, jest dla wielu osób sposobem na dodatkowy zarobek. Nie są to duże pieniądze, ale jednak. Ludzie, dla których hodowla psów jest ważnym źródłem dochodu boją się wystąpić z ZKwP i przenieść do innej organizacji. Nawet jeśli działania ZKwP budzą w nich negatywne uczucia, wolą siedzieć cicho. Czasy są trudne dla hodowli psów, ciężko sprzedać szczenię rasowe, a fakt posiadania rodowodu nieuznawanego przez organizacje z FCI może być dodatkowym utrudnieniem. Dlatego ludzie wolą nie ryzykować.  Niby każdy może wybrać do jakiego stowarzyszenia będzie należeć, ale fakt, że ZKwP nie uznaje innych stowarzyszeń i nie chce z nimi współpracować sprawia, że ludzie pozostają w ZKwP mimo wszystko, bo boją się ryzykować.

            Członkowie ZKwP dzielą się na kilka kategorii. Większość to hodowcy, dla których hodowla psów jest istotnym źródłem dochodu. Wolą siedzieć cicho i nie ryzykować. Druga kategoria to właściciele pojedynczych psów, niezaangażowani w jakakolwiek działalność w ZKwP, nie planują hodowli, są członkami, bo zapisali się podczas wyrabiania rodowodu (tu trzeba nadmienić, że szczenięta hodowców z ZKwP otrzymują jedynie metryki, a nie rodowody, i aby dostać rodowód nowy właściciel musi zapisać się do ZKwP i uiścić stosowną opłatę). Trzecia kategoria osób to sędziowie i członkowie władz ZKwP, którym udało się zając strategiczne pozycje. Korzystają ze swojej „władzy”, starając się jednocześnie nie narażać innym członkom zarządu. Widać to zwłaszcza na wystawach, podczas przyznawania lokat psom.

Kolejna kategoria to młodzi działacze, mający nadzieje na karierę w ZKwP. Są to typowi fanatycy, bezkrytycznie wpatrzeni w ZKwP i FCI, agresywnie nastawieni do innych organizacji i do wszystkich, którzy ośmielają się skrytykować ich związek. Swoją chorobliwą nienawiść wobec innych organizacji wyrażają głównie na forach internetowych, obrażając członków innych organizacji. Ich Zaciekłość i obsesyjny fanatyzm  jest niekiedy przerażający. Z drugiej strony,  godny podziwu jest fakt, że ZKwP potrafi tak silnie oddziaływać na umysły ludzi, że tracą zdolność obiektywnej oceny rzeczywistości...

ZKwP zachowuje się jak monopolista, wykorzystuje swoją dominującą pozycję, nie dopuszcza do głosu innych stowarzyszeń, utrudnia ich działalność, działa na ich szkodę. Od początku swojego istnienia Polski Klub Psa Rasowego spotyka się z przejawami nienawiści, agresji oraz działaniami zwalczającymi nasza organizację i naszych członków. ZKwP uważa, że tylko on ma prawo zajmować się kynologią, hodowlą psów,  szkoleniem i wszystkim co z psami związane.

 

Źródło:  http://kynologia.strefa.pl/Artykuly/fcibelgia.htm

Artykuł umieszczony za zgodą :

Joanna Kosińska

PKPR-PZK

 

 

 

Komentarze

Obrazek użytkownika MonikaAndrzej

I dlatego właśnie nie przepadam za przynależnością do organizacji. Zawsze znajdzie się grono niewyżytych maluczkich, którym się wydaje, że są wielcy.